Fibryna bardzo często jest mylona z osoczem bogatopłytkowym. To dlatego, że oba te preparaty pochodzą z krwii i mają dość podobne zadania. Jednak mimo to między fibryną bogatopłytkową a osoczem są istotne różnice.
Wyobraź sobie, że osocze to herbata W tym przykładzie fibryna to… esencja takiej herbaty. Czyli jest jej mniej, ale jest znacznie bardziej skoncentrowana i gęstsza.
Ta różnica między fibryną i osoczem powoduje, że preparaty te działają inaczej. Osocze stymuluje skórę do produkcji kolagenu, wspiera budowę naskórka i wspiera syntezę DNA. Fibryna robi to samo, ale mocniej i wolniej.
Ze względu na swoją gęstość, fibryna działa dłużej w czasie. Korzyści płynące z jej podania trwają kilka tygodni dłużej niż w przypadku takiego samego zabiegu z osoczem. Jednak ta cecha ma także swoją cenę.
Minusem fibryny bogatopłytkowej w porównaniu do osocza jest mniejsza jej ilość. Z jednej „porcji” krwi uzyskamy ok. 5ml osocza bogatopłytkowego albo 2ml fibryny. Z tego powodu fibryny nie zastosujemy w leczeniu łysienia albo na dużym obszarze skóry, np. na dekolcie. To dlatego, że będziemy mieli za mało preparatu do podania.
Problemy estetyczne Pacjentów są jednak różne, a wszędzie tam gdzie fibrynę możemy podać, to z pewnością warto to rozważyć.
Fibryna jest najlepsza w poprawianiu kondycji skóry w konkretnych miejscach. Doskonałym tego przykładem są wszelkiego rodzaju blizny np. po trądziku W przypadku tego problemu fibryna podana w blizny wzmocni i pozwoli odbudować skórę w zniszczonych miejscach.
